Blog > Komentarze do wpisu
Bond i dziewczyna Bonda. Kulturowy model męskości: Część III.
Casino Royale Casino Royal to juz dwudziesty pierwszy film o Agencie. Jest przedostatnim z do tej pory nakręconych. Pochodzi z roku 2006, a więc powinien przedstawiać mężczyznę jak najbardziej odpowiadającego współczesnym społecznym wymaganiom. To co rzuca się w oczy już na samym początku filmu to niesłychana brutalność i bezwzględność w okazywaniu przez Jamesa przemocy. Według nas owy stopień agresji do której jest zdolny w tym filmie Bond jest o wiele wyższy niż w innych filmach o Agencie 007. Czyżby współczesny mężczyzna zwracał się na nowo do bezkompromisowej, ostrej drapieżności?

Juz pierwsze sceeny pościgu Bonda za czarnoskórym najemnikiem terrorystów obfitują w sceny bardzo brutalne. Apogeum agresji Bonda, jego wyrachowania 
i niewzruszoności w fizycznej walce z przeciwnikiem odnajdujemy w scenie, kiedy to agent MI6 zabija dwóch terrorystów na klatce schodowej hotelu w Czarnogórze. Bezgraniczna agresywność i wyrachowanie zostają podkreślone jako cecha męska jeszcze wiele razy, przez różnych męskich bohaterów opowieści. Kiedy przypomnimy sobie z jak niesłychanym okrucieństwem Le Chiffre  torturuje Bonda, usiłując odzyskać od niego przegrane pieniądze, z jaką determinacją i bezwzględnością terrorysta usiłujący zniszczyć samolot zadaje Jamsowi ból, jak dwóch terrorystów bije  Le Chiffre i grozi jego żonie obcięciem ręki, nie mamy najmniejszych wątpliwości, że agresja i brutalność to cecha przypisana mężczyznom. „Nigdy nie rozumiałem finezyjnych tortur. W końcu chodzi tylko o to, żeby zadać ból nie do zniesienia” – mówi Le Chiffre .

Gotowość do podejmowania ryzyka również jawi się nam w filmie jako cecha typowo męska. Judi Dench chciałaby działać ostrożnie, nie podejmując żadnych pochopnych decyzji, Vesper Lynd trudno jest zaryzykować kolejne 5 milionów funtów, aby sfinansować grę 
w kasynie. Dla kontrastu męskie postacie w filmie ryzykują cały czas podczas gry w kasynie, w walce z kilkoma przeciwnikami na raz, skacząc z dachów, aut, czy dźwigów (a w ostatniej scenie Bond do ostatniej chwili pozostaje w walącym sie budynku, a następnie rzuca się do głębokiej wody kanału, przysypanej ruinami budynku po to aby ratować Vesper). Na zarzut  Judi Dench, o zbyt wczesnym jego awansie odpowiada: „Agenci 00 krótko żyją. Szybko naprawisz swój błąd.” Jest bardzo odważny i skłonny do podejmowania ryzyka.

Jego chęć walki, konkurencji, zamieniająca się często w uwielbienie dominacji nad innymi ludźmi, znajduje swoje odzwierciedlenie niemal na każdym kroku – i w kontaktach z kobietami i z przeciwnikami. Wciąż stara się udowodnić, że jest od kogoś lepszy, silniejszy, bystrzejszy, mądrzejszy. „Pojedziesz następną. Nie zmieszczę się razem z twoim ego.” – sumuje go Vesper, wsiadając do windy.

Trudno znaleźć w tym filmie męską postać, która w mniejszym czy większym stopniu nie odznaczłaby się chęcią walki, konkurencji i dominacji. Panowie rywalizują ze sobą cały czas – w czasie walki i w czasie gry w karty i podczas krótkich ironicznych rozmów, jawiących nam się czymś na kształt niekończących się konkursów na najbardziej celną ripostę. Bonda i inne męskie postacie charakteryzuje niespotykane grubiaństwo i arogancja. Wydaje nam się, że starsze wcielenia Jamsa Bonda, nie pozwalały sobie na tak dużą dawkę tych cech. Poprzednicy Bonda , znali dobre maniery, wykazywali się nimi chociażby podczas kontaktów z kobietami. Agent w tym filmie, bez zastanowienia i bez późniejszych przeprosin mówi do Vesper per „kretynko”, gdy ta nie chce dać mu pieniędzy. Na uprzejme pytanie barmana, czy życzy sobie, aby jego Martini było wstrząśnięte czy zmieszane, odpowiada niegrzecznie „Mam to w dupie". Kiedy M, będąca jego szefową, ostrymi słowami krytykuje błędy jakie popełnił podczas swojej pracy i prezentuje mu je na filmie zarejestrowanym przez kamerę, Bond bez zmrużenia powieki mówi: „Wybacz. Następnym razem strzelę w kamerę.”

Racjonalizm i zdolności organizacyjne to równiez zupełnie męska cecha w filmie. Dzięki opanowaniu i racjonalmnemu myśleniu, Bond prawie sam ratuje się przed zatrzymaniem akcji serca, w kilka sekund po bardzo brutalnym zabójstwie dwóch terrorystów, spokojnie i rzeczowo rozkazuje Vesper aby ta rozkazała pozbyć się ciał. Te właśnie cechy charakteru pozwalają mu wygrywać w grze w karty, pomimo tego, że jego przeciwnikom tez ich nie brakuje. Sam Bond twierdzi, że potrafi wyłączyc uczucia i skupic się tylko i wyłącznie na racjonaliźnie i celu jaki ma do wykonania. Sądzi, ze właśnie dzięki temu, jest tak swietny w swojej profesji.

Wydawac mogłoby się, że to jedno z najbardziej brutalnych, aragoanckich wcieleń Bonda, analogicznie będzie posiadało tez o wiele mniej od swoich poprzedników momentów slabości, wzruszeń, rzadziej pozwoli sobie na romantyczne uniesienia. Nic bardziej mylnego.
W poprzednich filmach Bond zawsze otoczony był kobietami. Rywalizowały o niego, sypiały z nim, flirtowały, niezaleznie od tego czy były jego dziewczynami, współpracownicami, recepcjonistkami czy wrogami. Oczywistym więc dla stałego fana bonda stało się to, ze Bond ma kobiet wiele, a wszytkie te znajomości sa tylko namiętną grą, która kiedys się skończy. W Casino Royal James bardzo nas zaskakuje. Po pierwsze mimo bardzo duzo czasu zanim zdecyduje się na seks z jakąkolwiek kobieta w filmie, mimo tego, że miewał już ku temu okazje. Po drugie potrafi być w stosunku do kobiety bartdzo opiekuńczy i czuły – okazuje jej niesamowita tkliwość i ciepło, całując jej zakrwawione palce. Kiedy wreszcie idzie z Vesper do łóżka, to zaraz potem oświadcza jej, że ją kocha i, że chce dla niej zrezygnowac z pracy agenta, która do tej pory determinowała całe jego zycie. Roztacza przed nią romantyczną wizję długiej żeglugii i wspaniałych chwil we dwoje. Jakby tego było mało, ryzykuje własne życie po to aby ją uratować pomimo tego, że wie, że była zdrajczynią. Żaden z dotychczasowych Bondów nie posunął się w poziomie prezentowanego romantyzmu tak daleko. Rzadna kobieta nie usłyszała nigdy od Bonda, że ten ją kocha. Bond nigdy nie chciał tez zrezygnowac ze swojego stylu życia. Czesto wydawał się nim zmęczony i zfrustrowany, ale nigdy wczesniej nie przyszło mu do głowy, że mógłby swoj zawód zupełnie porzucić. 
Ostatni z analizowanych przez nas filmów przedstawia bohatera z cechami najbardziej skrajnymi  z dotychczasowych wizerunków Agenta. Z jednej strony jest bardoz brutalny, aragoncki, nawet grubiańśki, pewny siebie, zuchwały, potrafiący wyłączyc uczucia podczas walki. Z drugiej strony jest tak bardzo zmęczony byciem tak ostrym i zimnym człowiekiem, że daje ponieśc się uczuciu na wskroś romantycznemu. Potrzebuje czułości i ciepła i sam jest gotowy je dawać.

Charakter Bonda i innych męskich bohaterów z Filmu, od roku 1962 do 2006 zmianił się znacząco, choć wskazać można na stałe cechy, którymi są obdarzeni. Zmiana jaka dokonała się w przedstawionej przez twórców filmu męskości miała kilka kierunków. Po pierwsze dwa pierwsze analizowane przez nas produkcje ukazują mężczyzn, nawet tych złych i brutalnych jako gentelmenów, o wysokim stopniu nonszalancji. Panowie ci nawet jeśli walczą ze sobą to można powiedzieć, że robią to w sposób dość delikatny w porównaniu z kolejnymi produkcjami. Mają po prostu dużo taktu.

Kolejne filmy o Jamsie Bondzie przynosza rosnący poziom brutalności, agresji i grubiaństwa w charakterach przedstawianych mężczyzn. Tendencja ta wzrasta, a swoje apogeum osiąga w roku 1989, aby w kolejnym filmie znowu zmalec.

Kolejna zmianą jaka nastąpiła w konstrukcie męskości to kwestia wrażliwości. Cecha ta ujawnia się głównie u pozytywnych bohaterów filmu. W początku serii filmów emocjonalność i wrazliwość ograniczały się o dbanie o dobro sprawy w jakiej James działa, opiekuńczości wobec kobiet. Później dochodzą do tego kwestie dylematów moralnych, troski o przyaciół, chęć pomszczenia współtowarzyszy. Lecz Bond naprwdę wrażliwy robi się w filmach od roku 1995. W ostatnim analizowanym przez nas filmie wrazliwosc ta sięga najwyższego poziomu. Jams zakochuje się, otwarcie mówi o swoich uczuciach, snuje romantyczne i czułe wizje.

Zastanawiające jest jak duże przełożenie ma prezentowany przez twórców filmów konstrukt męskości na rzeczywiste zachowania męzczyzn epoki. Sądząc jednak po popularności serii tych filmów, Bond jest mężczyzną podziwianym przez duże rzesze społeczeństwa. Pewnym jest więc, że zmiana Bonda musi mieć się jakoś do zmiany cech charakteru poządanych u mężczyzn w zwykłym świecie.

Blanka Rogowska

Damian Borowski

wtorek, 17 sierpnia 2010, socjogender
Tagi: james bond
Pamiętaj! Jeśli korzystasz z naszych tekstów pisząc własny, nie zapomnij o podaniu w swojej bibliografii i przypisach autora naszego tekstu oraz źródła - linka do artykułu.

Polecane wpisy